Dawno mnie tu nie było. Zepsuty aparat. A tyle się wydarzyło... Ale mówi się trudno i trzeba zbierać na nowy ;)
Nowy Rok to czas na Noworoczne postanowienia. Ilu z was je robi? A ilu wytrwale się nich trzyma? No właśnie... z tym bywa trudniej. Ja mam ich kilka ( jak co roku :P)...Jednym postanowiłam się podzielić, i będzie on od teraz częstym tematem na blogu. Postanowiłam schudnąć. Wiem, wiem banalne... Nie mogę jednak znaleźć odpowiedniej motywacji, i może w tym przypadku dzielenie się moimi małymi kroczkami na blogu pomoże.
Przed ciążą ważyłam 65 kg przy wzroście prawie 170 cm, jakoś nigdy źle nie czułam się w swoim ciele. W trakcie ciąży dobiłam do 80 kg. Teraz ważę 72-3 kg i czuję się strasznie. Mały lada dzień skończy rok, a kilogramy zostały i za choinkę nie chcą się zgubić..!
Intensywniej trenować zaczęłam od początku rok, uważam też na to co jem.. Za mną ponad tydzień i 2 kg mniej. Można? Można, tyle trzeba chcieć. I ja małymi kroczkami chcę dobić do tych 65, później 60 ... ... byłoby idealnie.
To tak na początek ;)